Mapa Ranking

Tohsaka Rin

Tohsaka Rin
Punkty:36
Ranking:3552
Plemię:


Wioski (1) Współrzędne P.
Wioska Tohsaka Rin
296|477 36
Tekst osobisty
Jeszcze będzie lepiej
Jeszcze będzie bardziej
Jeszcze będzie mocniej
Jeszcze będzie łatwiej

Nie ma pracy bez wysiłku
Nie ma wysiłku bez chęci
Nie ma chęci bez pragnienia
Bez pragnienia nas nic nie nęci

A mnie kusi Twój zapach
Uśmiech od ucha do ucha
Poranki po kosmatych snach
I kiedy wiatr Ci w kosmyki dmucha
I te spacery w deszczu
Poziomek smak pyszny latem
Schowam to wszystko w sercu
jak Ciebie przed całym światem

Jeszcze będzie cudownie
Jeszcze pokus mam wiele
Jeszcze będzie ciekawie
Jeszcze będzie weselej


Chodź, zabiorę Cię na lo..dowisko
Choć dziś nie środa
Wyjątkowy nastrój mam na wszystko.
Nie będziemy rozmawiać o pogodzie
Dziś będziesz mogła na ko..lacji
robić wszystko, co tylko zechcesz.
I przy świecach, przy winie
Twe wdzięki czule połechcę.
Potem usiądziemy na łóżku
I rozłożymy swoje u..pominki
Dziś nie będzie grzesznego chłopca.
Nie będzie też grzecznej dziewczynki.
Będę wpatrzony w Twoje ciało
jak cielę w malowane wrota
Aż w końcu mi pokażesz,
że z Ciebie też jest niecnota


Na samo dno otchłani strącony zostałem,
gdy niosłem ludziom oświecenie.
Nigdy do klęski się nie przyznałem.
Z dna się odbijam i z utęsknieniem
na możliwość rewanżu czekam
Narazie obserwuję z daleka
poczynania całej ludzkości.
Ci będąc maluczkimi
w całej swej okazałości
za wszelką cenę dążą do boskości.

Pomagam jak mogę, podszeptów słuchają
Nierzadko Boga się wyrzekają
Wprawdzie jeszcze po cichu
jeszcze pokątnie, ukradkiem
Ale tak należy działać, rozważnie.
Zdobywać wiedzę, obserwować uważnie.
Drugiej wieży na pewno nie będzie
Lecz Szatan jeszcze Boży tron zdobędzie.



Ciemność ogarnęła wszystko,
księżyc zgubił siłę blasku.
Gdzieś pod drzwiami szura stopa.
Z góry słychać dziwne trzaski.
Pierwotny strach ogarnia serce
czyste, nieskalane mrokiem.
Gdzieś za oknem huczy sowa.
Gdzieś zza ściany słychać kroki.

Serce skacze wprost do gardła
Tlen łapczywie usta łapią
Dusza prawie już umarła
Ręce trzęsą się z rozpaczy.
Mrok wyciąga łapska chciwie
po mą duszę już skurczoną.
Chwyta moje martwe ciało,
Wciąga w otchłań niezmierzoną.

Ciemność ogarnęła wszystko.
Już szmerów wcale nie słychać
Już nie huczy nigdzie sowa.
I ja też już nie oddycham


Kiedy ranne wstają zorze
słowik śpiewa, choć już duszno.
Milknie,kiedy już nie może
Kiedy kroki ludzkie dudnią.
Otwierajmy tę oborę!
Trzeba sprzątać cudze gówno,
może czyściej będzie trochę,
już zrobiło się zbyt brudno
Stoję oparty o widły
gnoju się naprzerzucałem
patrzę na te ludzkie glizdy
dalej honor bełczą z kałem.
Tę oborę ciężko sprzątnąć,
Roboty jest coraz więcej
Istna to stajnia Augiasza
Piekło ma związane ręce.
Słowik siadł na moich widłach
Smutną piosnkę zaczął nucić
Leć słowiku między drzewa
Trzeba cały gnój wyrzucić


Żeby umrzeć, trzeba żyć.
W proch się obrócić, wcześniej zgnić.
Nie wszystko zaginie w nicości,
jest małe światełko w ciemności.

Ciało można bardzo szybko skalać.
Wystarczy urealnić myśli grzeszne
Z duszą trzeba jednak nieco się postarać
Nie potniesz jej na gorsze i na lepsze

Nieuchwytna, trudna w formowaniu.
Ulotna, a jednak nadal trwała.
Lecz, gdy ulegnie już formatowaniu,
robi się twarda niczym skała.

Należy pamiętać, że jednak krucha.
I nie jest torbą co wszystko zbiera.
Dbajmy o duszę, o jej balans
bo gdy się złamie, serce rozdziera.

Kosy na sztorc, widły w dłoń!
Poglądów swoich zawsze broń!
Czasami się robi dwa kroki w tył,
by później przeć naprzód z całych sił.

Nie cofaj ręki, gdy cios zadajesz
Tobie litości nikt nie okaże,
za to dobije nawet przyjaciel
i lęki Twoje szybko obnaży.

Lepiej tłumaczyć się z pomyłki,
Z efektów swojej zapalczywości,
Niż potem grzebać swe życie chyłkiem
pod butem cudzej bezwzględności.

Możecie wszystko zwalić na innych
Na ich uczynki i zaniedbania.
Lecz najpierw u siebie szukajcie winy.
We własnej ślepocie, w zaufaniu.

Sześć dni Bóg nas tworzył,
Trochę mu to zajęło.
Chciał się do tego przyłożyć
lecz nieco Mu się przysnęło.
Stworzył niebo i ziemię
Światło, mrok i głębiny
Ulepił także aniołów
jakby ze swojej gliny.
Zapełnił ziemię zwierzyną
Roślinom zrobił ogródek
I jeszcze zbudował człowieka
By ten mógł żyć i ginąć.

Nie wiem co miał na myśli,
tworząc dobro bez zła.
Na szczęście samo przyszło,
gdy On spał siódmego dnia.
Bo ile warte jest dobro
bez odrobiny zła?
Szatan pyta wciąż Boga
każdego siódmego dnia.
I odpowiedzi brakuje
On śpi, nawet pochrapuje.

Nie myśl, nie kombinuj.
Wszystko przyjdzie z czasem
Gdy zaczniesz popędzać
skończy to się kwasem
Działaj, póki jesteś w stanie
Związek to rozmowa, nie przesłuchanie.
Bliskości trzeba się codziennie uczyć
Miłość na pamięć to nie jest kochanie.

Pragnij, pożądaj, rób co chcesz.
Tylko pamiętaj o tym,
że związek bez zaangażowania
to nic innego, jak same zgryzoty.
Kochaj czule, czasem zazdrośnie
Lecz miarkuj w tym względzie,
że to zaufanie, nie zazdrość
Serce chwytać będzie.


Gwałtowna jak ulewa w lecie
Płochliwa jak sarenka w lesie.
Gdy się pojawia, radość niesie.
Gdy jej brakuje, smutek gniecie.

Nieuchwytna jak senne widziadło
co o poranku mnie czasem budzi.
Odmierza me życie niczym wahadło.
Dba, bym się zbytnio nie smucił.

Jutrzenką świeci jasną, mrok rozprasza.
Nie oczekuje zbyt wiele
Choć wie, że chcę być kimś więcej,
niż tylko jej przyjacielem.

Tajemnicza i zwiewna jak mgiełka.
Lecz gdy gniewa się srodze,
jest znacznie gorsza od diabełka.
Zniszczy wszystko na swojej drodze.

Często w płaszczyk odziana
Czasami zupełnie naga
Jak cebula z warstw obierania
Prawda, wartość wręcz zapomniana.

Zawsze z czymś się ją podaje.
Nierzadko z gównem się miesza .
Wtedy łatwiejsza się staje
do przełknięcia, a nawet cieszy.

Na słodko jej nie uświadczysz
mimo, że bywa na tacy
W papierku ją możesz zobaczyć
Lecz gówno to nie cukierek.

A prawda, ta najprawdziwsza
jest wielowarstwowa
Jest sumą wszystkich wersji
a wielu się przed nią chowa

Odznaczenia społeczne
Mentor (Złoto - Poziom 4)

Jako mentor wytrenuj 8 uczniów.


 
Odznaczenia rozwoju
Zdobywca kontynentu (Brąz - Poziom 2)

Dostań się do czołowej 30 kontynentu!


 
Odznaczenia inne
Lata gry (Złoto - Poziom 13)

Graj w Plemiona przez 13 lat.


 
Odznaczenia na innych światach
Arkadia 9

Arkadia 8

Special 30

Świat 175

Świat 167

Świat 166

Świat 165

Arkadia 7

Arkadia 5

Świat 227

Świat 226

Świat 224

Świat 222

Świat 220

Świat 218

Świat 217

Świat 215

Świat 212

Świat 211

Świat 209

Świat 207

Świat 206

Świat 205

Świat 203

Świat 200

Świat 199

Świat 197

Świat 195

Świat 194

Świat 193

Świat 191

Świat 190

Świat 189

Świat 187

Świat 181

Świat 179

Świat 177

Świat 173

Świat 171

Świat 170

Świat 169

Świat 163

Świat 161

Świat 159

Świat 157

Świat 153

Świat 149