Liczy się to nie jak kto zaczyna tylko jak kończy i po tym się poznaje ludzi jak kto kończy jest wazne.
Bo bohaterowie różni są i jak kto na emeryturze sukces odnosi znaczy się że jest profesjonalista. Im kto bardziej się wybije tym lepiej może wygrywać. Bo patrz Pan Panie prezesie jak dużo donra się dzieje i nie chodzi o takie coś jak kiedyś było ale by się dobrze zachowywać i by dobrze się układać w wygranym bloku. Bo Jak chcesz Pan być 1 z 3 wielkich polityki polskiej to musi byc sukces. Każdy coś ugrał w tej grze choć to gra skomplikowana jak Pan się dobrze w oczach ludu zapiszesz mimo wczesniejszego wszystkiego to bedziesz Pan wielki i dobrze mógł konczyć polityczną karierę.
Panie Prezesie mam sekret: Nowoczesna propaganda i nowoczesna korupcja i bedzię dobrze. Ja chcę i będę najbardziej skorumpowanym człowiekiem w Polsce i nie będę miał wielkich majątków bo mi nie trzeba na nic. Będę człowiekiem który robi interesy z każdym bez etyki bez żadnych moralnych zasad czysty biznes i lud uzna mnie za kogoś kto powinien być jeszcze bardziej skorumpowany bo sam nie mam z tego korzyści ale je rozdaje jako korupcja nowoczesna i będę kimś kto nie jest zaplątany w kłamstwach ale kimś kto kłamstwa rozbija i ja skorumpuje cały kraj bo wszyscy będą chcieć ze mna interesy robić a ja nie będe sam wiedział z kim robić chcę ale nie zaplątam się z nikim choć będę tak skorumpowanym człowiekiem że by nie dało się tego określić bo mi nie zależy na majątków tworzeniu ale na życiu i na adrenalinie bo spokoju nie mam nie miałem i obawiam sie że przy wzroście tego co się dzieje miał nie bedę choć bym chciał mieć spokój nad wszystko.
Tak jak król co do Malborka wolał złoto pchać niż wojsko. Bo złoto otworzyło bramę i mi wpływy które zrosną otworzą serca i rozumy wyborców i dojdzie do tego że do wyborów się może okazać że ja będę miał wpływy tak duże że się zdziwi wielu ale ja nie chce polityki tylko spokoju chce i to mnie inetersuje bo polityka to odpad hibby dla adrenaliny. Bo ja nie skoczę ze spadochronem
A taka korupcja jak na Ukrinie jest mnie nie obchodzi bo ten gość wyrzyna swój naród za pieniądze a ja bez pieniędzy doprowadzę do tego że się zbuduje silna władza patriotyczno tolerancyjna i bez korupcji sie nie da ale to korupcja jest inna i ona wygląda tak że samo sie dzieje kto działa ten wygrywa. Jak szturmowanie zamku i każdy bierze co znajdzie. Szturmujemy co sie da wyzwalamy prawdą i bierzemy łupy. Kto przeciwko nam ten albo upadnie albo bedzie z nami walczył predzej czy puzniej. Bo my chcemy z Ruskimi dobrze żyć i my to dostaniemy
Może być tak że zdolny ktoś wywierać wpływy jawnie mówiący że chce korumpować innych dla interesu zwiekszania tych wpływów będzie jawnie się przyznawał do korupcji ale działając jak by fikcyjnie nie da się komuś takiemu nic udowodnić i niczego zrobić za to bo nie złapią za rękę jak biorę coś za dawanie korzyści a co by miało przyjść od razu jest inwestowane z daleka i nie ma dowodu że jakiekolwiek moje działanie jest korupcją a rosnie blok ludzi którzy są chętni do walki z zakłamaniem i uznają mnie i zdanie moje wiec nic mi nikt nie zrobi bo tak bym mógł interesy robić jawnie mówić że jak kto chce działać po mojej stronie ze się to opłaci i by mnie nie mogli ani zatrzymać w działąniu ani osądzić ani zmusić do zaprzestania wiec bym grał skutecznie w biały dzień a oni za szybą i bym był nie tykalny a by widzieli co robię i do czego dojść może a nic by mi nikt nie zrobił. To jest wspaniałe.
Takim tokiem działania idzie zbudować państwo w państwie i bez zamachu stanu zmienić wszystko dizałając etapami odebrać decyzyjność i po woli nie korumpując ale zachęcając inyteresami wciągnąć w swój nowy twór nowej struktury. A jak ona zrośnie to się samo z siebie stanie tak że odejda wszyscy do mojej projekcji a stary twór upadnie stare myślenie stare wzorce upadną przez odwrócenie sie ludzi do mnie i tych co ze mną do naszej struktury. Tak jak w Biesiadkach się wyłamałem w sekcie się wyłamałem i się zachowywałem tak jak bym budował swój świat i tak się dzieje że jak bedą już wiekszosci na moim wariancie prawdy obalę dawny porządek tak jak by się żaba gotowała bez wiekszej walki. Z rozbijaniem i korumpowaniem i robieniem interesów dojdzie do tego że osłąbię ustój i zbuduję nowy. W pewnym momencie przejmiemy wszystko. Bo tak soę stało w Biesiadkach że uciekną ci co knuli i zostanie moja prawda i wszystko zostanie dla mojej prawdy i wg mojej prawdy bedzie funkcjonować nie przez wymuszenie ale przez interes z tego.
Na drodze do celu jest ważne by nienawistne zachowanie się samo odsuwało i by tak budować nowy świat by ludzi wyznających szkodzenie innym zostawić za bramą. A do nowej struktury nie formalnej interesów i wpływów wejdą ludzie uczciwi i z honorem bo to będzie tam cenne a nie zachowanie by komu szkodzić i próba żerowania na innych bez robienia niczego dla dobra nowej lepszej struktury nowej przyszłości z nowym lepszym porządkiem dla nowego lepszego życia w nowej lepszej przestrzeni i po nowej działającej wierze a nie urojonych bogach i upadłych tradycjach które rodzą konflikty i zamieszanie.
To tak jest budowane by nie było konfliktów miedzy sobą ale interesy bo jak kto się zachowuje dla innych na poziomie to może funkcje sprawować bo nie narobi zła. A kto nie chce być na poziomie zachowania to bedzie jak zboże. A my jak mlew jak to było w spartakusie jak mówili że rzym jest jak Mlew każdy kto spróbuje walczyć z Rzymem skończy jak mąka bo Mlew się obraca i zmieli wszystko prędzej czy puźniej.
Prywatne i dobrze ułożone struktury ale nie bedące niewolącymi nikogo jak rynek bez podatku. kto chce wchodzi i wychodzi wg zasad. Brak zasd przestrzegania konczy sie wydaleniem z rynku. Rozkwit prawdziwy i wyparcie upadłych układów bez walki przez zamęczenie interesem i sie odwrócenie. Bo ja wiem jak do walk zaprzaszałem z sektą która była napoczęta i już podgryziona chhętni byli na dobijanie upadłego czegoś tak samo z fikcyjnym ustrojem z tym pożądkiem sztucznym co jest sztuczny. Zbudujemy ci co będą chcieć prywatny klub dla dżentelmenów do robienia interesów i wejdą tam wszyscy którzy będą zachowanie mieć pasujące do klimatu założycieli wg tolerancyjnych ale działających wiar a nie upadlych fikcyjnych urojeń.
Do dobijanie sekty szli z ludu chętnie prosci ludzie jak było widać że na tym idzie interes zrobić jak my juz dobijali Aleks wie i Dorota wiedzą że tak było jak sekta leżała to chętni byli żeby plądrować upadły układ interesów co się rozlatywał i było co łupić i chetni też
Prezydent Warszawy wie że zremisował ale nie znaczy że gorzej wyjdzie niż jak by wygrał. Bo chodzi o to by każdy robił to do czego się nadaje i wtedy jest dobrze. A udowodnione było że dąży do budowania nie walk ale rozwoju. I powinno sie utrzymywać działanie na warszawie takie by by nie było szukania walk ale interesy by nie skłócać ale skutecznie namawiać do zgody. Żeby nie było konfliktu interesów bo kto elastyczny ten robi interes z każdym i 2 razy straci by 3 razy zyskać i tak się gra na wyjazdach i u sibie też tak można kombinować. Bo kto się nadaje niech działa niech modyfikuje działania bo na przykład jak komuna padła to było tak. Że zlikwidowali służby milicyjne i narobiło się mafii bo chcieli policję robić a policja była amatorami i z tego wychodziły prblemy bo narosło mafii i tak trezba myśleć. Nie żeby partie zwalczać ale interesy robić z tymi co się nadają żeby było lepiej poza partią bo nie idzie o interesy partii pojedynczych ale jednej co ma powstać i inaczej nie bedzie.
Interesem jest to by działać tak aby wygłuszać konflikty społeczne i dążyć do realnych rozwiązań takich które utrzymają porządek ale nie zerwą gwintu. Bo każdy rejon ma inne interesy ale powinno byc dążenie do uzyskania jednego wspólnego takiego który zakończy walki społeczne. Bo każdy może mieć swoje akwarium. A ci co szukają podżegania do walk partyjnych szukają wykonawców do walki ale to jest skazane na niepowodzenie bo idzie o wybudowanie zgody społecznej i zburzenie upadłych układów przez załamanie starych wzorców z pożytkiem dla ludu.
Na pewno się wielu zastanawia czy do ogarniecia jest złamanie układu walk społecznych i przywrócenia starej wiary dziadka ale na lepszym poziomie jak było to za czasów dziadka z 1 partią i braku walk społecznych. Puki są różne partie nie bedzie spokoju nigdy ale jak się uda wystarczajco dużo ludzi zachecić by od walk sie odsunąć i realizować interesy to sie stanie tak jak by silniki w titnicu zmieniły kierunek i by się obróciła gra w strone powrotu do normalności. To by samo upadło bo jak by ludize widzieli że zależy na tym takim co się liczą to by szli za tym i wymusiło by to upadek narracji podżegania do wal społecznych. Bo to tylko na tym punkcie zero jest trudne puźniej samo się napędzi. Wytrzymać punkt styku i się obróci trend a społeczny ruch napędzi i nie zatrzyma tego nikt. tylko wytrzymać w środku ten punkt styku a załamie się ustrój i wróci noralmność.
Żeby remis dał sukces musiało by być tak żeby 10 stopni z lewej się przechodziło jak do siebie na prawą i z prawej te 10 stopni po lewej się czuło jak u siebie to wtedy silniki odbiją i się zacznie rozsypywanie tych którzy nauczyli się dla swego hobby co dziennie szukać walk i nakłaniać do nich i ludzi naszczuwać na druga opcję. Tym ludziom trezba wybić narzędzia z ręki i zamęczyć sprawę żeby podważyć logikę ich działań to lud się odwróci od wiary w upadle metody i wróci do wiary w coś co działa i co tylko tyle potrezba do tego by te 20 procent po dwóch stronach było jak by wspólne pod jeden interes i ton padnie bo to jak była granica i wojna polsko niemiecka i padło przez to że wspólne interesy były i nie chcieli ludzie grzebać w przeszłości bo mieli interesy. Tak samo te 2 procent to jest wspolne nie wiadomo kogo bo to błąd statystyczny ale wyszło jak wyszło i jest jak jest. Ile sie ludzi na tej granicy nie opowiedzenia znajdzie tyle zasilania do rozerwania ustroju. Bo 20 procent chcących interesów z Prezydentem RP i z Prezydentem Warszawy jednocześnie i dojdzie do rozerwania tego trendu walk społecznych bo ludzie to by wymusili jak by chcieli z obydwoma jednoczesnie interesy robić tak by załamać trend walk przez interes z każdym.
Idzie to zrobić łatwo nawet wystarczy sprawić by ludzie nie uznawali tego ustroju i jak komunista do księdza chodzili robiąc swoje to uznane bedzie że ten ustrój nie działa bo jak by interesy robili jawnie ze sobą publicznie i się tym chwalili. po 10 procent każda ze stron to podważyli by trend i by to lud widział i by lud uznał że coś nie działa i by nikt walk nie szukał o partię ale interesu z każdym i by nie było nienawiści ale interesu szukanie ignorując dyscypline partyjnych struktur by załamało się wytwarzani walki która napędza się sama ze siebie jak walenie w lustro odbija i się wali dalej w swój towar a na koncu to sie nie wie samemu co jest własnym odbitym od lustra i co nie jest własnym a zewnętrznym czymś. Następuje pogubienie i załamuje się metoda działania bo się jedynie interes opłaci i podżegacze nie mają paliwa bo nikt nie idzie za czymś co nie działa ale za tym co da działąnie i efekt. Kto wali w lustro niech wali jak chce. A kto chce interesy niech robi jak Komunista z księdzem w biały dzień i lud sie dziwi i krzywi i nie wie co sie dzieje bo to załamywanie ustroju by lud ujrzał prawdę nie fikcję .
Każdą wojnę wygrałem tym że wciągnąłem chętnych do walenia w lustro i czasem tam dołożyłem od siebie coś i sie gubili bo nie wiec=dzieli co jest ich nienawiścią i ich działaniem a co odemnie dodatkiem do zabawy. Zawsze taka gra wymusi oddzielenie ziarna od plew bo ci co nie walą w lustro widzą trzeźwo a ci co walą w lustro walczą sami ze swym jadem. I wystarczy znalkeźć takich co nie walą w lustro to ujrzą że interes ważna rzecz. materiały ważna rzecz a kto chce walić w lustro niech wali i udaje ze fikcyjny ustrój działa. Ja wydymałem wielu i wydymam wielu jeszcze bo tak mówi prawo świata działania. Nie wydymałem nigdy nikogo kto się nie dał wciągnąć w s słanie nienawiści bo lustro nie pomogło. A pani drako szpagat zrobiła ale jej bym nie ruszał bo jest demoniczna ale ważne że leży na lodzie i nie utonie ale wyjedzie jak na dywanie czerwonym do lepszego działającego świata z wiarą i ustrojem który jest bo ustrój mój jest prawdziwy i oni się wydymać dają i robia szpagaty i nie wiedzą co się dzieje jak załamuje się fikcyjny reżim.
Ci co ze mną interesy robią nie walą jadem będą w lepszym działającym świecie a ci co walą jadme w lustro by wojny społeczne wskrzeszać jak nieboszczkę demokrację wyjadą na dywanie i tak czy tak będzie to dywan czerwony i tak czy tak w ustroju się znajdą takim który walk społecznych nie pozwoli tworzyż ale da spokój i porządek. każdy wybiera co robi i tak bedzie spokój i 1 partia bo to widać że upadnie walka społeczna a kto zdrowy i sie zna zostanie. Tacy zostaną co nie walczą ze sobą tylko szukają interesu dla dobra ludu. A Baba wsciekła niech robi co chce ale nie ze mnie sie smieją tylko z jej.
Co nie zrobię i tak bedzie tak że moje na wierzchu inaczej nie. ustrój pod wojnę domową nie wytrzyma bo za dużo ludzi znajdzie sie takich co interes znajdzie ze mną i to upadnie. Kto broni tego zakłamania wyjedzie na lodzie jak by zaciągnął za dużo dymu a ini awanse bedą mieć. Bo ludzi co sie nadają nie wolno nie brać ze sobą do nowego układu. Chcecie siać nienawiść czy iść do zgody i budowy lepszego swiata ?Lepszej Polski bez zakłamania i dla ludu na poziomie a nie dla zaszczuwania i zmierzania w przepaść dla wytwarzania wojny która zgaśnie i tak bo chętnych nie bedzie a ci co wczesniej odejdą z podpalania to nie będa osądzeni bo reszta co podpala walki da się wymigać bo tłem bedzie jak lustro co za dużo odbite daje wrażenie że sie walczy z niewiadomo czym i z kosmitami walczą z armią krassusa walczą setki albo tysiące nawet jednoczesnie z jednym kosmitą. A walą jadem sami do siebie.
Kto podpala wojny domowej w mediach rozsiewanie jak szybko sie odwróci od tego to się uda przymaskować bo inni co to robią takie sprawią wrażenie jak by w lesie kto złoto kradł w ostrężynach i drzewa to są inni ta ostrężyna to inni co zaszczuwają i im mniej bedzie tych co szukają podżegania do walki miedzyb ludżmi tym te ostrężyny bardziej się przeżedzą i bedzie iwdać kto był ostrężyną i kto kradł złoto a kto był czysty. Kto pierwszy sie odwróci ten wygra jak na skecie wygrałem bo wywołałem wojnę dla dymu i skończyłem jak mi starczyło a oni szli walczyć kiedy nie im ale mi było trezba wojny a sami weszli z wszystkim i wyszli z niczym. jak gra w pokera gdzie wchodze zapaałką bo tyle mam i to wa bank a oni też wa bank ale setki ton złota i pod stołem się licytuje to jak wa bank kto słyszy i wierzy w mą wiarę to wchodzi wa bank i nic nie wnisząc wyjdę z wszystkim. Ktoś ze mną >? czy wolicie udawać że nic sie nie dzieje i tak ostreżyny uschną i wyjdzie prawda ale można w porę puki inne ciernie dają zasłonę się wymiglować od upadku.
Ci wyjdą wygrani co chcieli dialogu i interesu a reszta się spali w ostrężynach bo sami podpalą ci co wa bank grali kiedy chodzi nie o interes partii ale całej polski i tak wyjdą jak z wiezienia z partii reżimowych uwolnieni działacze do nowej partii do partii ludowej dla polski a nie obcych wpływów. Kot się nie zaplątał ten wyjdzie dobrze. Kto był uczciwy i chciał dobrze wyjdzie dobrze. Kto próbował mnie wykiwać się sam zaplatał w ostręzynie i szukaja złota wyborczego ale nie ma bo ja chcę inaczej ja drewno wnoszę do licytacji setki ton drewna i ja zbuduje most który bnie utonie moja partia da interes wielu a ci co złotem się chcą zachłysnąć utoną w porażce. Bo zapałki za równowartość złota są w licytacji i kto uczciwy wygra ze mną nie inaczej.
Każdy kto chce mnie oszukać i nie chce interesu polski zjednoczenia bez kłutni a wchodzi do gry ze mną dąży do upadku bo sie zaplatuje w egregorze i sam się w ostrżyny pcha w kolce a złota nie ma w ostrężynach ani nic co ma wartość bo siedzi w ostrężynach smok który ogień otwiera ale nie pilnuje złota bo nie potrezbuje złota ale adrenaliny i to sie nie zmieni nigdy. Chyba że sie znajdzie dama co złoto się jej spodoba to smok bedzie szukał złota a adrenaliny nie.
walki społeczne upadną bo ja tak chcę i kto się nadaje do życia w zgodzie z innymi może grać ze mną a kto chce dalej tańczyć jak czubek niech tańczy. każdy ma wybór, ja jestem uczciwy i daję towar pomysły dobre nie diabelskie ale dobre dla ludzi takich co chcą dobra i do niego dążą. Tak czy tak upadnie ten system działania bo ja będę kadry wybierał i to jest już widoczne że co skorumpowane i zła pragnie wyjedzie na dywanie jako gruz, na moim czerwonym dywanie wjedzie gruz do mojego świata bo to widać że kto chce ze mną uczciwie dla ludu ten wychodzi dobrze. A kto nie chce dla ludu wychodzi nie dobrze \. A ci co chcą walki podsycać w mediach wyjadą jak redaktor i sie w kosciele nie schowają bo ja nie narażę zabytku na zniszczenie ale interes zrobię z księdzem i mi wyda każdy, na pewno wiekszosć mi wyda bym mógł sądzić. A tak będą robić ci co wojny społecznej szukają zdrajcy w mediach że każę im głosić coś co sam będę redagował jak Kozioł w Ranczu i będzie odpowiedzialnosć za każde słowo.
Tańczy mi każdy kto chce wojny polsko polskiej każdy kto w mediach to rozsiewa i każdy w polityce co podsyca wojny nie nasze i w polsce wojny polityczne każdy mi tańczy nie 1 czy 2 ale kazdy bo symbolem są 2 panowie a cały układ po sam spód tańczy mi bo nie szukając ze mną współpracy i zludżmi co ze mna działają. Tańczycie taniec który zmierza do upadku i widać to i cieszy to wielu
Ja nie odpowiem za nic bo ja choć burzę zło to nie robię tego siłą ale inteligencją. I tu jest odpowiedź czemu orkiestra gra i tańczy naród dwa tańce w kraju i to się nie zatrzyma ale to się rozrośnie. I albo taniec da zysk albo zysku nie da. Bo to chodzi o czynników wiele i zdolność kontrowania gry czucia melodii doboru miejsca wyboru chętnych i nie pękanie. Można być ledwo stojącym na nogach a i tak się wygra i można mieć nogi tancerza ale nie wyjdzie sukces. Cały naród chce 1 zgody i cały naród albo tańczy w bloku który wygra albo na szkle bo kto nie chce zgody ten tańczy na szybie i ja tyej szyby nie chce przeciąć ale tancerka jak ma szpilki z diamentem to może doprowadzić dotragedii. Tancerkę trzeba dobrze sprawdzić bo czasem idzie wygrać tańczcząc a czasem diament może spaść pod buta i się stanie tragedia. Im mniej biżuterii tym mniejsze ryzyko. Ale na deskach można bez ryzyka a na szybie nie.
Z tańcem jest trochę tak ryzykownie i ślisko bo wychodzi że może się zdarzyć tak że raz bym skłamał a tysiąc razy powiedział prawdę i przegram i taniec będzie upadkiem albo tysiąc razy skłamię i raz tylko powiem prawdę i taki taniec będzie zwycięski. To jest wszystko bardzo skomplikowane a czynników wiele. I tu są bardzo mądre prawdy że dziadek mróz nie zna ani dnia ani godziny i że nie wiadomo jak się zabrać za sprawę to trzeba list do dziadka mroza wysłąć do Moskwy do prawosławnych to jak się dziadek mróz pokaże a on istnieje być może powie jak tańczyć by raz tylko powiedzieć prawdę i wygrać i jak nie tańczyć by 1000 razy powiedzieć prawdę raz kłamiąc i przegrać. To musi rozsądzić siła wyższa ale istniejąca i niech przyślą raport jak to zrobić bo wielu tańczy tysiąc razy skutecznie i nic nie załatwi a ktoś tysiąc razy kłamie i raz powie prawdę i mu wierzą .